W rok po początku pandemii 10-procentowy wkład własny wystarczy już, by starać się o kredyt hipoteczny w większości banków. Po zaostrzeniu wymagań prawie nie pozostał ślad, ale dotyczy to tylko kupujących mieszkania. Bankier.pl sprawdził oferty dla nabywców lokalu za 510 tys. zł.

W marcowej edycji rankingu kredytów hipotecznych profilowymi klientami są 32-letnia kobieta i 30-letni mężczyzna. Małżeństwo przygotowuje się do powiększenia rodziny i zamierza dopasować do najbliższych planów swoją przestrzeń życiową.

Wybór kredytobiorców padł na 70-metrowe mieszkanie z rynku wtórnego. Lokal mieści się w Poznaniu, a sprzedający życzy sobie za niego 510 tys. zł.

Profilowi klienci mają co miesiąc do dyspozycji 7 tys. zł. Zarobki pochodzą z umów o pracę na czas nieokreślony, o ponadrocznej historii. 

W przypadku profilowych kredytobiorców 10-procentowy wkład własny oznaczać będzie konieczność zaangażowania oszczędności w wysokości 51 tys. zł. Kwota kredytu wyniesie 459 tys. zł.

Na czele zestawienia znalazła się oferta Banku BPS w ramach trwającej promocji. Marża kredytowa wynosi 1,98 pp., a klient musi utrzymywać rachunek osobisty w banku, posiadać kartę kredytową oraz ubezpieczenie nieruchomości i na życie. Na drugim miejscu znalazł się Bank Ochrony Środowiska, gdzie w ramach sprzedaży krzyżowej wymagane jest prowadzenie ROR-u oraz posiadanie karty kredytowej. Trzecia lokata przypadła Bankowi Millennium (przy założeniu, że klienci posiadają ubezpieczenie na życie), a kolejne PKO Bankowi Polskiemu oraz Credit Agricole.

Na jakie warunki mogą liczyć kredytobiorcy dysponujący 20-proc. wkładem własnym? Przeczytasz na Bankier.pl: https://www.bankier.pl/wiadomosc/ranking-kredytow-hipotecznych